Jak mus to mus 🙂 Ja dopiero teraz zauważyłam że definitywnie zbliża się koniec sezonu na śliwki. W tym roku jakoś o nich zapomniałam, w zasadzie zrobiłam tylko 2 ciasta ze śliwkami. W związku z czym natychmiast kupiłam ich kilogram, nie wiedząc jeszcze co z nich przygotuję. Wiedziałam tylko, że musi to być coś MEGA śliwkowego. I traf chciał, że akurat natknęłam się na przepis na mus śliwkowy w jednej ze starych gazetek kulinarnych które namiętnie kolekcjonuję.
Wystarczył jeden rzut oka na przepis, a wiedziałam że będzie mi smakować. Jak mogło by być inaczej – śliwki w towarzystwie przyprawy korzennej, bitej śmietany i orzeszków. Idealny jesienny deser na pożegnanie sezonu śliwkowego.

Mus śliwkowy |
- 500 g śliwek
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 100 g cukru
- 1 łyżka przyprawy korzennej (np. do grzanego wina)
- 300 g śmietany kremówki
- 3 łyżki cukru pudru
- 4 łyżeczki siekanych orzechów włoskich, laskowych lub pistacji
- Umyj śliwki a następnie usuń pestki i pokrój na ćwiartki. Umieść owoce w garnku, dodaj 1/3 szklanki wody,cukier oraz przyprawę korzenną do smaku, gotuj na wolnym ogniu około 5-8 minut. Mąkę ziemniaczaną rozprowadź z łyżeczką zimnej wody. Dodaj do śliwek, wymieszaj i gotuj jeszcze przez 1 minutę. Następnie zdejmij garnek z ognia i wystudź masę.
- Masę śliwkową zmiksuj krótko, tak aby dobrze rozdrobnić owoce. Nałóż mus do 4 niskich szklanek lub pucharków, do 3/4 wysokości. Kremówkę ubij z cukrem pudrem na sztywno i nałóż po jednej porcji do każdego pucharka. Na wierzchu posyp orzeszkami. Smacznego!






Smakowało?
Podziel się swoją opinią, Poradą, lub zadaj pytanie poniżej.
Zazdroszczę zdjęć… piękne. Uwielbiam musy więc na pewno wypróbuję przepis 🙂
Oj tak, jeden rzut oka na przepis i też wiem, że musi być pyszne 🙂
bardzo fajne:) pojadloby sie… mniammm:)
Sezon na śliwki już się prawie skończył, więc jeśli spróbować to tylko teraz!
deser… poezja!
niby nic. a na miarę dobrej kawiarni ;]
http://www.karmel-itka.blogspot.com
http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com
kolor ma obłędny. smak pewnie też:)