Lubię tarty. Głównie jeść, bo z ich pieczeniem miałam do tej pory różne „przeboje”. Kiedy jednak zobaczyłam w lipcowym numerze Kuchni ten przepis, wiedziałam, że muszę spróbować. Przepis wg mnie jest idealny – idealnie prosty i wyjątkowo pyszny. Ciasta nie trzeba wkładać do foremki, można za to nierówno rozwałkować i też będzie dobrze. Ciasto jest wyjątkowo kruche (to chyba zasługa mąki krupczatki) i na prawdę rozpływa się w ustach. Dodatkowo warstwa mielonych migdałów z cukrem, który topi się podczas pieczenia, pasuje do moreli wprost idealnie! Na prawdę, kto nie wypróbuje tego przepisu, ten gapa 🙂

| Gęba w niebie czyli tarta morelowa |
- Ciasto:
- 250 g mąki krupczatki
- 3 łyżki cukru pudru
- 150 g zimnego masła pokrojonego w kostkę
- 1 jajko
- Nadzienie:
- 600 g moreli, wypestkowanych, przekrojonych na pół
- 80 g zmielonych migdałów
- 50 g brązowego cukru
- 50 g cukru pudru
- Z mąki, cukru pudru i masła zgnieć szybko ciasto. Oddziel białko od żółtka. Żółtko wymieszaj z łyżką zimnej wody i dodaj do ciasta. Wyrabiaj jeszcze przez chwilę, następnie zawiń w folię i włóż do lodówki co najmniej na godzinę.
- Po schłodzeniu rozwałkuj ciasto na placek grubości 2 -3 mm. Wymieszaj mielone migdały z brązowym cukrem i wyłóż na rozwałkowane ciasto, pozostawiając około 4 cm wolnego miejsca przy brzegach. Na powierzchni pokrytej migdałami układaj ciasno morele, posyp cukrem pudrem. Zawiń brzegi do góry, tak aby zakrywały część ciasta. Na wierzchu brzegi cista posmaruj rozmąconym białkiem.
- Piecz około 40 minut w temperaturze 190 stopni. Gotowe ciasto przed podaniem można jeszcze raz posypać cukrem pudrem. Polecam podawać z gałką lodów waniliowych. Smacznego!

















Dodaj komentarz