Food Camp 2014

Jedną z grudniowych niedzieli spędziłam bardzo pracowicie przygtowując (mój pierwszy) film kulinarny na konkurs zorganizowany przez firmę Kamis i portal Ugotuj.to. Kosztowało mnie to sporo pracy, ale nagroda, czyli udział w dwudniowych warsztatach kulinarnych Food Camp była zdecydowanie tego warta.

Siedlisko Morena

Były to dwa szalone dni wypełnione gotowaniem i pysznym jedzeniem w doborowym towarzystwie. Impreza odbyła się w bardzo urokliwym miejscu – Siedlisku Morena w pobliżu Ełku. Co prawda po drodze kilka razy przeklinałam organizatorów za wybór lokallizacji, jako że przyszło nam jechać w bardzo niesprzyjających warunkach, ale po przybyciu na miejsce natychmiast o wszystkim zapomniałam. Mazury przywitały nas piękną zimą i bielutkim, puszystym śniegiem a Siedlisko okazało się być wyjątkowym miejscem z ciepłą domową atmosferą. W zachwyt wprawił mnie prawdziy piec kaflowy w jadalni, na którym rano przygotowywano świeżą jajecznicę.

Kuchnia kaflowa

Najmilszy mieszkaniec Siedliska

Mieszkańcy siedliska :)

Siedlisko Morena

Część „merytoryczną” stanowiły dwa dni warsztatów kulinarnych. Pierwszy dzień, czyli gotowanie z Jurkiem Sobieniakiem, upłynął pod znakiem curry. Zaczęliśmy od przygotowania własnej mieszanki curry, która pod koniec imprezy konkurowała z mieszankami innych drużyn o nagrody 🙂 Działo się bardzo dużo i było niezwykle ispirująco. Szef uganiał się jak w ukropie doglądając, próbując i odpowiadając na dziesiątki pytań, podczas gdy spod naszych noży powoli wyłaniały się pyszne dania, m.in. pęczotto z kurczakiem, sałatka z warzyw korzeniowych z  dressingiem miodowym, tatar z krewetek (mniam!) i mrożony krem chałwowy. Podczas warsztatów stwierdziłam że koniecznie potrzebuję mandoliny, chociaż nie mam pojęcia gdzie zmieszczę kolejney gadżet 🙂

Warsztaty z Jurkiem Sobieniakiem

Delimamma robiła piękne portrety kulinarne 🙂 (Foto: Delimamma)

Ceviche z halibuta

Ceviche z halibuta z surówką z warzyw korzeniowych i obłędnym dressingiem!

Pęczotto z kurczakiem

 Pęczotto z kurczakiem (foto Foodlook)

Tatar z krewetek

Tatar z krewetek (foto: Foodlook)

Drugi dzień okazał się być równie intensywny! Prowadzący David Gaboriaud zaplanował przygotowanie dwóch dań głównych, deseru oraz świeżych bułeczek z domowym, ręcznie ubijanym masełkiem. Wszystko to w towarzystwie pysznych serów polskich! Do dyspozycji mieliśmy wspaniałe zimowe warzywa korzeniowe, które wykorzystaliśmy na wiele pysznych sposobów, m.in w puree z topinamburu, cieście z pasternakiem czy chipsach z jarmużu. Było intensywnie, smakowicie i inspirująco!

foodcamp-11

foodcamp-18

Sery polskie – tutaj Wiżajny

foodcamp-16

Przepiórka wędruje do piekarnika

foodcamp-25

Smażony sandacz z sosem beurre blanc, chipsami z jarmużu i popcornem (pycha!)

foodcamp-20

Przepiórka w towarzystwie warzyw zimowych na miodzie z puree z topinamburu i żurawiną

Zdecydowanie żal było wyjeżdżać, mimo że zmęczenie dawało się już we znaki 🙂 Za to organizatorzy już zapowiedzieli że odbędą się kolejne edycje imprezy. Pozdrawiam wszystkich uczestników – bo jedzenie najlepiej smakuje w dobrym towarzystwie 🙂

Ekipa Food Camp 2014

foodcamp-22

3 Comments Add yours

  1. Anita pisze:

    Bajka, po prostu bajka:)

    Lubię

  2. adiemus pisze:

    Wspaniała relacja ! Wspaniały blog ! Jesteś mistrzynią w swoim fachu 🙂 Mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia 🙂

    Lubię

    1. Ola pisze:

      Dzięki za miłe słowa 🙂 Straszną mam ochotę odwiedzić to wasze rozśpiewane Opole, więc kto wie 🙂

      Lubię

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s