Co robicie, kiedy w kuchni czeka na Was góra czereśni? Ja do tej pory zawsze zjadałam je po prostu na surowo, tym razem jednak podeszłam do tematu bardziej kreatywnie 🙂 Na pierwszy ogień poszła więc sałatka, a na deser przygotowałam pyszną tartę z czereśniami na ciasteczkowym spodzie, na którą przepis już wkrótce!
W zasadzie powinnam napisać, że jest to sałatka a’la tabbouleh, bo zamiast kaszy bulgur (której jeszcze nigdy nie jadłam) użyłam kuskus, a w miejsce ogórków i pomidorów – czereśnie. Dodałam jeszcze od siebie odrobinę szpinaku, który nie występuje w oryginalym przepisie i… wyszła absolutnie pyszna, lekka, letnia sałatka. Gotowa w 15 minut i na prawdę sycąca. Moja nowa ulubiona sałatka 🙂 Już teraz zastanawiam się, czym zastąpię czereśnie jak skończy się na nie sezon 🙂
| Tabbouleh z czereśniami |
- 50g kaszki kuskus
- garść czereśni
- garść szpinaku
- 1 mała cebulka
- 1 łyżka siekanej natki pietruszki
- 1 łyżka siekanej kolendry
- 1 łyżka listków mięty
- 1 łyżka oliwy z oliwek + do smażenia
- łyżka soku z cytryny
- sól
- Czereśnie umyć, wydrylować, pokroić na połówki. Szpinak oczyścić, umyć, porwać na kawałki.
- Cebulkę drobno posiekać i zeszklić na oliwie, dodać szpinak i dusić około 3 minut, aż zmięknie.
- Kuskus przygotować wg przepisu na opakowaniu.
- W misce wymieszać kaszkę, siekane zioła, szpinak z cebulką oraz czereśnie.
- Oliwę wymieszać z sokiem z cytryny. Sosem polać sałatkę, doprawić solą. Smacznego!
ps. zapraszam na pogaduszki na nową facebookową stronę Fotografii od kuchni 🙂

















Dodaj odpowiedź do Angie Anuluj pisanie odpowiedzi